Aga czy Ula?: Aga & Ula
Wiek: 17 Dołączył: 29 Mar 2010 Posty: 2872 Skąd: Zatom
Wysłany: 2011-10-30, 18:51
Pozytywnie:
Najbardziej będe pamiętał seryjne zwycięstwa Agi nad Schiavone i Zvonarevą (szczególnie ostatnie na masters), fantastczny mecz z Petko w finale z Pekinu, ćwierćfinał po kontuzji w AO i wiele innych.
Negatywnie:
Sensacyjne porażki np. z Cetkovską, Kerber.
I chyba tyle Pewnie z czasem coś będę dopisywał, bo teraz wszystkiego nie kojarzę
Aga czy Ula?: Aga:)
Dołączył: 28 Kwi 2009 Posty: 1572
Wysłany: 2011-10-30, 19:48
Cały sezon najlepszy w karierze i tego nikt nie podważy.
Na plus to o czym pisałem po Miami, Isia wreszcie pokonywała przynajmniej raz zawodniczkę wyzej notowana a nie jak kiedys odpadała za każdym razem w takiej sytuacji.
Zmiana gry, nastawienia, siły, wytrzymałości, bywały turnieje gdzie Aga miała po 6 asów na mecz.
Wygrane 3 turnieje po wspaniałych zwycięstwach to było coś pięknego.
Awans do wymarzonego Masters i bardzo dobra gra mimo przeciwności, nie była kopciuszkiem a, wojownikiem. Ładniutka sukienka na korcie
Minus:
Trochę część sezonu do Wimbledonu, kilka spotkań przegranych mimo prowadzenia prawie cały czas, takich było chyba z 7,6 już nie pamiętam.
Pracować:
Tak jak do tej pory, to daje efekty, Aga nigdy nie strzeli jak Kvitova ale może popracować nad takimi wymianami aby nie być na pozycji tylko defensywnej. 2 serwis też trzeba nie tyle wzmocnić co utrudnić rotacje i te sprawy.
Poprawić grę forehandami i backhandami po liniach, to oczywiście bardzo trudne zagrania ale więcej ryzyka, tym bardziej że Aga raczej nie strzeli takiego uderzenia na siłę, jednak często kiedy próbuje tak zagrać to posyła piłkę bliżej środka kortu.
Czekam z wielkim optymizmem na kolejny sezon, mam nadzieję że w WS będzie dużo lepiej i nie będzie aż 8/9 spotkań przegranych-wygranych z prowadzeniem i oddaniem inicjatywy na samym końcu. Owszem wpadki na 1000% będą bo to jest tenis ale oby było ich tylko 3/4 i nie w WS a, będzie super. I trochę więcej agresji w grze kiedy trzeba dobić rywalkę.
Aga czy Ula?: Aga
Wiek: 22 Dołączył: 05 Paź 2009 Posty: 2589 Skąd: Skierniewice/Wawa
Wysłany: 2011-10-30, 19:57
Na plus:
- poprawienie bilansu meczowego z TOP 10
- odważna decyzja o zmianie trenera
- większy profesjonalizm, poszerzenie sztabu szkoleniowego
- radość z gry, motywacja, odporność psychiczna z drugiej połowy roku
- większa moc serwisu
- poprawienie kondycji i zwrotności
- backhand z wyskoku
- lepsze poruszanie się (wślizgi na clayu i hardzie)
- wreszcie wygrana w Premier 5 i Premier Mandatory
- umiarkowana liczba startów w tym sezonie - wreszcie można było spokojnie dokończyć sezon, bez lądowania na stole operacyjnym
- uporządkowanie spraw poza kortowych (kontrakt z agencją menedżerską, kontrakt z firmą Lotto)
Na minus:
- niewykorzystywane szanse w pierwszym półroczu (zbyt duża zachowawczość w decydujących momentach meczu)
- słabiutkie wyniki w Wimbledonie i US Open
- przeciętny angielski - przed Polką prawdopodobnie coraz więcej kontaktów z zagranicznymi mediami, trzeba popracować nad językiem, żeby nie być monotematycznym
Aga czy Ula?: Aga
Dołączył: 27 Sie 2009 Posty: 1602 Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-10-30, 20:18
Nadspodziewanie dobry poczatek roku w Australii gdzie wydawalo sie, ze w ogole nie zagra. Potem za duzo wypuszczania z rak meczow czy setow, w ktorych miala przewagi (zwlaszcza zal pilek meczowych z Azarenka w Indian Wells, choc w Tokio to odkupila), Fenomenalny mecz z Franka w Miami, nierowna gra na kortach ziemnych, szczegolnie szkoda Rzymu, gdzie powinna zagrac o niebo lepiej (bo w Madrycie to chyba nigdy nie osiagnie sukcesu), przyzwoity French Open, ale za to ogromne rozczarowanie na Wimledonie, w San Diego w koncu wygrany turniej i to chyba byl najlepszy moment sezonu, bo na taka chwile trzeba bylo dlugo czekac, kolejne rozczarowanie na US Open, choc do tego juz mozna sie przyzwyczaic, no i fenomenalna koncowka, ktorej nikt sie nie spodziewal, Aga wyrazle uwierzyla w siebie i chyba w koncu wie, ze ona tez moze byc najlepsza. Wreszcie zagrala na masters od poczatku, co moglo nastapic juz pare lat temu.
Cieszy to, ze Aga zaczela ogrywac rywalki z czolowki, jeszcze nigdy nie miala az tylu zwyciestw, wreszcie wygrala jakis turniej (i to od razu 3), no i ubiera sie o wiele lepiej, bo to ze nie miala kontraktu to byla siara na maksa. Dalsza wspolpraca z Wiktorowskim mile widziana, a wrecz wskazana.
Do poprawy na pewno psychika, bo za duzo jest wypuszczania okazji, na pewno wiecej niz wyciagania meczow przegranych, serwis jest bardzo niestabilny, czasem serwuje znakomicie, a czasem wracaja wszystkie stare grzechy. No i musi lepiej grac w szlemach, w kazdym musi byc co najmniej trzecia runda, aby zachowac minimum przyzwoitosci, a najlepiej czwarta, i nie moze przegrywac z zawodniczkami z miejsc 80 czy 90, bo to po prostu nie wypada.
Na pewno trzeba poprawić Szlemy. Dla mnie jeden SF jest na przyszły rok obowiązkowy. I koniecznie ugrać coś na mączce, bo inaczej spadnie w rankingu po drugiej części sezonu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach